Cechy miłości idealnej – czy istnieją?

Po co się angażować, skoro po rozstaniu (którego nie można wykluczyć) cierpi się podwójnie?! Owszem, racja. Jednak mądra miłość to taka, w której to zaangażowanie jest optymalne, wyważone, odpowiednie. Na czym to polega? Otóż na tym, że daje się z siebie dużo, ale nie tzw. maksimum. Nie należy mieć przekonania, że drugiej połowie trzeba we wszystkim dogadzać, że widzi się w niej wszystko, cały swój świat – nie zrozum mnie źle – Twój partner ma być dla Ciebie ważny, lecz nie powinien stać się jedynym punktem odniesienia, nie można całkowicie opierać na nim swojego życia. Musisz umieć dzielić swój czas na różne sprawy.

plaza.jpg

Nie możesz przesadzać (żeby nie przyszło Ci przypadkiem do głowy dzwonić do ukochanego o trzeciej w nocy z zapytaniem, czy już śpi lub czy nadal Cię kocha, bo w końcu otrzymasz odpowiedź negatywną dla własnego świętego spokoju i na tym skończy się cała sielanka). Wiele osób zastanawia się: jakie trzeba mieć cechy, aby ktoś się w nim zakochał. Nie ma większych bzdur! Nie istnieje cudowna recepta, gdyż na dobrą sprawę każdemu podoba się coś innego. To samo odnosi się do wyreżyserowanych (wg mnie) konkursów piękności – piękno to sprawa względna, jednemu podobają się zaokrąglone kształty, innemu zadarty nos, innemu – nie, itd.

Stąd wniosek, że każdy poszukuje swojego tzw. „ideału” – nie należy się jednak zamartwiać, te ideały zakładają zazwyczaj także sporo wad (przypominam, że nie ma chodzących ideałów). Tak więc tym obranym ideałem może być zarówno chuda jak wieszak blondynka z długimi nogami (niemal do samej szyi!), niebieskimi oczami, mająca czym oddychać, ale też pryszczata Ela z aparatem na zębach i rudymi włosami.

W czym tkwi więc prawdziwe piękno? Chyba każdy wie, a przynajmniej się domyśla, że w osobowości drugiego człowieka, bo nawet mając za narzeczoną choćby ,,Miss World”, której zazdrości Ci każdy z kolegów, jeśli jednak jej poziom IQ lokuje się w miejscu, które określa się mianem <> to zapewniam, że długo tak nie wytrzymasz i nie pociągniesz takiego związku. Oczywiście, naturalną rzeczą jest to, iż zanim dobrze człowiek przyjrzy się wnętrzu danego przedstawiciela płci przeciwnej, wyhacza się takiego najpierw na podstawie „opakowania”. Nie czarujmy się – wygląd jest ważny, nawet bardzo, ale absolutnie nie może być jedynym miernikiem wartości człowieka.

Jednak musisz wiedzieć, że kiedy sam dla siebie czujesz się atrakcyjny, to tym samym wzrasta Twoja pewność siebie, a co za tym idzie? Ano właśnie to, że w kontaktach z innymi ludźmi stajesz się bardziej otwarty, bezpośredni i wyluzowany. Ale jaki chcesz być to tylko i wyłącznie Twoja sprawa… Powracam teraz do pytania, które zadałam na początku: czy wszyscy ludzie, którzy tak bardzo są pewni, że tkwią w stanie mocnego „zakochania po same uszy” zastanawiają się nad sensem wypowiadanych słów? Bo trzeba przyznać: są one wielkie, mają ogromną moc, ale często „rzucane” bezwiednie, „chlapane” bez sensu. Zastanawiające jest to, na jakiej podstawie ludzie ci wysnuwają taki wniosek, że to miłość? Tak łatwo pomylić to z zauroczeniem, chwilową fascynacją. Ania np. może powiedzieć: „Kocham go, bo po prostu jesteśmy ze sobą długo”, Basia – „bo każda mi takiego zazdrości”, Joasia – „bo jest silny i wiem, że mnie zawsze obroni”, Kasia – „ bo jest taki dobry dla mnie i nie mam sumienia go nie kochać” i tak dalej. Pamiętaj, że większą krzywdę sprawiasz partnerowi, jeśli mówiąc mu oficjalne „kocham Cię” go okłamujesz niż nie robiąc tego wcale, bo po prostu jeszcze tego nie czujesz. Zwłaszcza jest to przykre, jeśli druga ołóweczka jest wobec Ciebie cały czas lojalna, więc ma całkowite prawo wymagać tego samego. Po co Tobie zbędne cierpienie, rozpaczanie: „jaka Ty jesteś okropna, nikt Cię nie chce”?! Bądź dla siebie nieco bardziej wyrozumiała. To nie Twoja wina, że jeszcze się nie zakochałaś. Nie trafiłaś na tego, który jest Ciebie po prostu godzien i to wcale nie powód do wstydu. To, że koleżanki mają swoich chłopaków, narzeczonych czy mężów a Ty – nie, to nie znaczy, że na zawsze zostaniesz sama i one będą się z Ciebie śmiać. Swoją drogą, jest też wiele uroków bycia singlem! „Twój” czas po prostu jeszcze nie nadszedł, ale w każdej chwili może to nastąpić. Miej tylko oczy szeroko otwarte i nie zmarnuj dawanych Tobie z góry szans.
Marta Akuszewska

hastagi na stronie:

#cechy miłości #miłość idealna #idealna miłość #cechy milosci #przymioty miłości #justin bieber opowiadania miłosne #miłość cechy #opowiadania o justinie bieber #czy istnieje miłość idealna #justin bieber opowiadanie miłosne

Authors

Related posts

Top