Przyszła do nas Szwecja

Jeszcze kilkanaście lat temu o masowych rozwodach nikt nie słyszał. Przynajmniej w Polsce. Rozwodziły się gwiazdy filmowe, ludzie ogólnie znani, ale nie w naszym kraju. Zjawisko miało elitarny charakter, nie dotyczyło człowieka prostego, który martwił się jak przeżyć, i nie miał czasu zastanawiać się nad rozwodem. Rozwód był traktowany jako rzecz straszna, najpewniej powiązana ze zdradą jednego z małżonków.

Teraz rozwód jest zjawiskiem bardzo popularnym, nie tylko „gdzieś tam na zachodzie”, ale właśnie w naszym rodzinnym kraju, wśród ludzi, o których nie pomyślelibyśmy, że może ich dotyczyć rozpad związku. To było takie udane małżeństwo – słyszę od innych. Sama też myślę w duchu podobnie, ale po chwili przychodzi refleksja: przecież nie znam ich związku od środka, nie jestem nimi, ich dziećmi, nie wiem, kto pił, a kto bił, i czy w ogóle działo się cokolwiek złego tak bardzo, aby rozwód był uzasadniony. Jak to śmiesznie brzmi: uzasadniony rozwód. Dla sądu to codzienna sprawa, jednak dla zakochanego człowieka, zupełnie z prawem nie związana – przecież małżeństwo jest zawierane w imię miłości (choć na gruncie prawa). Pomimo tego, że zaraz za młodą parą z chwilą wstąpienia w związek małżeński, podąża szereg praw i obowiązków, jednak miłość, miłość, nade wszystko. Miłość lub zauroczenie, ponieważ bywa i tak, że młody lub młoda są sobą zachwyceni, zauroczeni, ale nie potrafią jeszcze myśleć jedno o drugim.

Rozwód jest już jak plaga.
Niedawno jeszcze nie znałam nikogo, kto byłby po rozwodzie. Nie miałam rozwodnika wśród rodziny, ani wśród rodziców znajomych. Jeśli gdzieś nie było ojca, to z powodu wczesnej śmierci, lub dlatego, że w ogóle takowy nie wstąpił nigdy w związek małżeński i nie był obecny przy wychowywaniu swoich dzieci. Jednak rozwodów – zero. Teraz, mając 31 lat, widzę ich wokół siebie. Niektórzy znikają, inni pojawiają się znów, kiedy pojawi się ten drugi, czasem i trzeci.

Kilka tygodni temu mąż pokazał mi film o Szwecji. Początek był mroczny i smutny, a zakończenie nie było wcale lepsze. Krematorium. Mnóstwo prochów, po które nikt się nie zgłasza. Nie było już ciał, ponieważ w owym szwedzkim mieście pali się zwłoki aby zasilić miejską sieć ciepłowniczą. Drobny utylitaryzm. Otóż, nikt nie zgłasza się po urny, ponieważ ludzie nie odczuwają obowiązku wobec zmarłego. Jeśli umarł były mąż, to żona nie zabiera jego zwłok, ponieważ ma nową rodzinę, w międzyczasie miała już dwóch innych mężów. Potomstwo również nie jest zainteresowane zabraniem zwłok rodziców, ciotki czy wuja. Oni mają już w tym czasie nowych rodziców, mnóstwo ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek. Pomimo tego, że Szwecja jest krajem, gdzie od dawna króluje model rodziny 2 plus 1, dzieci i tak mają rodzeństwo. Jak to możliwe, że teoretycznie jedyne dziecko swoich rodziców, ma rodzeństwo? Otóż, główna przyczyna: rozwód. Wstąpienie w ponowny związek, przynosi oprócz nowego męża czy żony, jego życiowy dorobek w postaci potomstwa. Dlatego szwedzcy „jedynacy” mogą poszczycić się całkiem pokaźną liczbą braci, sióstr, kuzynów i kuzynek.

Szwecja jest daleko…
Okazuje się, że nie aż tak daleko. Spotkaliśmy się z nasza znajomą, którą porzucił narzeczony, odwołując ślub. Została sama z maluchem. Poznała kogoś niedawno, i planują wziąć ślub. Jednak muszą na razie zadowolić się cywilnym, ponieważ on jest już rozwodnikiem, a ma z byłą żoną ślub kościelny. Jego była też wcześniej miała ślub z innym mężczyzną, jedynie cywilny, ale się rozwiodła. Z poprzedniego związku ma dziecko. Teraz mieszka za granicą, ponieważ wyszła po raz trzeci za mąż, tym razem za obcokrajowca, który też ma już dziecko z poprzedniego związku.

Pytam moją o 10 lat starsza siostrę: czy dużo z Twoich znajomych rozwiodło się? Słyszała o dwóch osobach z klasy. A ja już wśród moich znajomych ze studiów policzyłam 3 osoby, z grona innych osób, jakie znam, kolejne 4, może jeszcze ktoś, o kim teraz nie wiem. Dwie z tych osób unieważniły małżeństwo – ślub kościelny, jedna nie ma siły na unieważnianie go, trzecia jest w trakcie.

Zakochani są wśród nas – te optymistyczne słowa miłej dla ucha piosenki zamieniają się powoli na: rozwiedzeni są wśród nas… To jednak nie wzbudza już dobrych emocji.

M.K-S.

hastagi na stronie:

#kastracja męża #Kastracja opowiadania #opowiadania o kastracji #kastracja opowiadanie #kastracja męża #kastracja opowiadania #mąż po kastracji #kastracja męża opowiadania #opowiadania o kastrowaniu mezow #kastracja meza

Authors

Related posts

Top